Zarządzanie kapitałem obrotowym to sztuka balansowania między płynnością finansową a efektywnością operacyjną - Warren Buffett.
W tym cyklu artykułów, chciałbym porozmawiać o takiej wielkości ekonomicznej jaką jest kapitał obrotowy.
Z pewnością osiągnąłeś już mały lub znaczący sukces w sprzedaży twojego produktu/usługi. Dostrzegasz, że masz szansę zwiększyć skalę sprzedaży i „rozepchać” się na rynku” ale dochodzisz do barier finansowych…. Jak już wiesz, każda zwiększona sprzedaż wymaga zaangażowania dodatkowego kapitału na jej wygenerowanie. Do tej pory finansowałeś wszystko z kapitałów/funduszy własnych bądź notorycznego zadłużania się w kredycie rachunku bieżącego… Oprocentowane w skali roku ~12% lub wyższe przeraża Cię? To właściwa reakcja na taki poziom kosztów finansowania.
Nie jesteś jednak „bezradny” wobec takiej ceny potrzebnego kapitału – zamiast zwracać się do zewnętrznych źródeł, popatrz krytycznie na to jak zarządzasz kapitałem obrotowym netto w swojej firmie i czy tutaj znajdziesz ukryte „rezerwy”. W tym cyklu kilku postów postaram się omówić praktyczne podejście do tego zagadnienia bez rozbudowanej sfery teorii (chociaż zachęcam do poczytania kilku książek na ten temat).
Postaram się również odpowiedzieć na pytanie – ile potrzebujesz środków na sfinansowanie kolejnych 100, 200, 300 …900 tys. przychodów ze sprzedaży bez ryzyka utraty płynności finansowej.
W rozważaniach zakładam, że jesteś „małym i średnim” przedsiębiorcą, czasami bez „klasycznych” służb finansowych, bazujący na danych z obsługującego cię biura rachunkowego… prawdopodobnie nie sporządzasz takich sprawozdań jak Rachunek zysków i strat, Bilans, Sprawozdanie z przepływu środków pieniężnych ani na koniec roku ani w trakcie roku gospodarczego – Ci którzy je mają z pewnością doceniają ich dobrodziejstwo… W takim przypadku podejście jest trochę inne i łatwiejsze.
Tyle w temacie wstępu. W celu właściwego rozpoznania tematu konieczne jest zapoznanie się z definicja kapitału obrotowego netto.
- Pierwsze podejście do definicji o opiera się na „podejściu” kapitałowym, które definiuje go jako tę część aktywów, która sfinansowana jest kapitałami stałymi.
- Drugie podejście zwane podejściem majątkowym, opiera się na określenie jaka cześć aktywów bieżących sfinansowana jest zobowiązaniami długoterminowymi.
W praktyce oznacza to, że „przechodząc obie ścieżki” dochodzimy do tego samego wyniku.
W pierwszym podejściu definicję możemy przedstawić jako:
- Kapitał obrotowy netto = kapitał stały – majątek trwały
Z kolei drugie podejście prowadzi do formuły:
- Kapitał obrotowy netto = aktywa bieżące – krótkoterminowe źródła finansowania aktywów bieżących
W drugim przypadku do źródeł krótkoterminowych zalicza się:
Zobowiązania bieżące, krótkoterminowe przychody przyszłych okresów, krótkoterminowe rozliczenia międzyokresowe bierne. W dalszej części omawianej tematyki, postaram się wyjaśniać istotę tych pojęć i jak odnoszą się do Twojego przypadku.
Zanim przejdziemy do dalszych rozważań, trzeba się skoncentrować na wyjaśnieniu używanych pojęć oraz skąd pozyskać je do obliczeń w przypadku braku takich dobrodziejstw jak sprawozdania finansowe (mimo wszystko w tle cały czas będę się do nich odnosił).
Przed lekturą kolejnego posta, zachęcam abyś rozpoznał, jak to jest w twoim przypadku – skąd pozyskujesz dane niezbędne do podstawienia do powyższych definicji.

