"Inflacja to choroba, która niszczy gospodarkę, osłabia walutę i prowadzi do chaosu społecznego" - Friedrich Hayek
Jak w praktyce „przejść” obie drogi, prezentuje poniższy przykład.
Przedsiębiorstwo w kolejnych latach obserwacji uzyskało 100 mln zł 120 mln zł i 125 mln zł przychodów netto (bez akcyzy, VAT). Ponieważ prowadzi działalność w sektorze produkcji dóbr konsumpcyjnych, najlepszym wskaźnikiem zmian ogólnego ruchu cen w gospodarce będzie CPI. Z uwagi na fakt, iż analizujemy wartości przychodów na koniec każdego z okresów (koniec roku) więc z bazy publikowanych wskaźników CPI, wybieramy CPI na koniec każdego grudnia z badanych lat (jest to CPI na dany miesiąc liczony rok do roku).
Za rok bazowy (odniesienia) przyjęto rok 2022. Obliczenia dynamiki wzrostu przychodów netto w kolejnych latach wykazały wartości 1,2 oraz 1,04 rok do roku. Czy realnie tak było? Odpowiedzi dostarczą kolejne wiersze obliczenia.
Przyjmując za bazowy rok 2022, przeprowadzamy obliczenia jak w wierszu 6 (w „chmurkach” zobrazowano formuły obliczeń). Odnotowane przychody netto realnie wzrosły w 2023 w stosunku do 2022 tylko o 12,99% a w 2024 w odniesieniu do 2022 już tylko o 12.31%.
Dynamika wzrostu przychodów z wiersza 6 przedstawiona w wierszu 6.1 jest niższa niż to ma miejsce w wierszu 4. Z wyliczeń dynamiki (wiersz 4) wynikają inne spółczynniki wzrostu – jak to wytłumaczyć? Odpowiedź jest prosta – tak obliczana dynamika zawiera w sobie wpływ inflacji.
„Przechodząc” drugą ścieżkę, korygujemy dane niejako „w przód” do lat najwcześniejszych – w naszym przypadku do 2025r. Zauważamy, że realnie rok 2023 zanotował wyższe przychody niż 2024 (125.76> 125) a 2022 nie jest z tych „najgorszych” (11,3 mln).
Przypatrując się temu przypadkowi, należy uzmysłowić sobie jak znaczny wpływ na nasze analizy ma inflacja – przecież wartości CPI są tutaj rzędu 6% a w naszej przeszłości odnotowywaliśmy już dwucyfrowe poziomy inflacji (w latach 90-tych XX wieku bywało to nawet 20-30 %).
Zapraszam do kolejnego posta…

